Jakiś czas temu odwiedziła nas ponownie Natalia, którą już znacie z wcześniejszych zdjęć ze Stellą. Już po pierwszej sesji miałem plan na powtórzenie zdjęć w koszuli. Całość rozwinęła się na dwie części - prostą koszulę męską i białą luźną, lekko prześwitującą, letnią bluzkę...
Muszę tu pochwalić Natalię za naturalną miękkość ułożeń dłoni, rąk w ogóle oraz układania nóg... dotychczas wiele z dziewcząt (z całym szacunkiem) miała z tym mniejszy lub większy kłopot... a Natalia potrafi wyłuskać w sobie jakiś wewnętrzny spokój, który pomimo chochlików w oczach pozwala jej przyjąć bardzo statyczne, eleganckie wręcz ułożenia.
Sami zobaczcie...
Słowo na koniec - ostatni kadr, mój ulubiony z całej sesji - jest wg pomysłu Natalii. Oryginalnie zdjęcie było w kwadrat ale ten pomysł jest ciekawszy - i taki dołączamy oficjalnie do portfolio.